29.06.2015

Kolejna wizyta u hematologa. Rano byliśmy na pobraniu krwi, Rycerzyk spisał się bardzo dzielnie choć jak zwykle protestował. Wyniki badań z krwi wyszły w zasadzie książkowo z wyjątkiem OB miał 12. Pani hematolog powiedziała żebyśmy się nie tym nie przejmowali. Jedynie wynik NSE były wyższy niż poprzednio 30,38. Mamy zaczekać na wyniki badań robionych dzisiaj i wtedy będziemy się zastanawiać co z tym fantem zrobić.
Na wizycie zwróciliśmy uwagę Pani doktor na jąderka Wojtka, jedno ( lewe ) wydawało nam się większe. Pani Doktor po zbadaniu Rycerzyka dała nam skierowanie na USG. Termin badania ustaliliśmy na 31.07.2015 ( pierwszy wolny termin ).

22.06.2015

Zgodnie z sugestią jaka przekazały nam Panie opiekunki w sanatorium poszliśmy z Wojtkiem do poradnie pedagogicznej. Panie zwróciły uwagę na jego zachowanie w grupie; trzyma się z boku, szybko się zniechęca zwłaszcza jak coś mu się nie udaje, łatwo się rozprasza. Pani Pedagog zadała Wojtkowi kilkanaście zadań i przeprowadziła z nim rozmowę na osobności. Wizyta trwała prawie dwie godziny. Ogólnie Rycerzyk rozwija się dobrze i w zasadzie nie odbiega zachowaniem od swoich rówieśników, jednakże ze względu na jego przejścia, gdyby Rycerzyk miałby w tym roku iść do szkoły to wnioskowała by o jego odroczenie.

2.06.2015

Dzisiaj Wojtek miał wizytę w poradni rehabilitacyjnej w Żorach. Pani rehabilitantka zapoznała się z historią choroby Rycerza i kazała mu wykonać parę ćwiczeń. Powiedziała, że Wojtek nadal ma obniżone napięcie mięśniowe i nadal wymaga rehabilitacji. Ze względu na okres wakacyjny Wojtek rozpocznie rehabilitację od początku wrześnie. W lipcu mają się z nami skontaktować z poradni i ustalić terminy rehabilitacji

29-30.05.2015

29.05.2015 – Jutro wracamy do domu, ostatni raz wybraliśmy się na pysznego pstrąga.

30.05.2015 – Dzisiaj wracamy do domu. Co prawda w planach mieliśmy jeszcze po drodze zwiedzić parę miejsc ale Rycerzyk usilnie nakłaniał nas do jazdy prosto do domu. W sumie zweryfikowaliśmy nasze plany i zaplanowaliśmy przed wyjazdem jeszcze wizytę na lodach w Kudowie . Jeszcze po drodze zatrzymaliśmy się w Czermnej ponieważ mieliśmy kilka drobnych koron do wydania na łakocie. W trakcie powrotu do samochodu Rycerz znowu usilnie nas namawiał do powrotu do domu nawet był w stanie zrezygnować z lodów. Tak się stęsknił – za swoimi zabawkami 🙂 .

23-24.05.2015

23.05.2015 – na dzisiaj zaplanowaliśmy wyjazd do Skalnego Miasta. Rano okazało, że nie pojedziemy tam sami tylko większą grupą 🙂 . Spacer po Skalnym Mieście – Adrespach to zawsze sama przyjemność zwłaszcza gdy pogoda dopisuje .

24.05.2015 – dzisiaj od samego rana przechodziły nad Kudową ciemne chmury, wydawało się że zaraz będzie padać. Ale nie powstrzymało nas to przed wycieczką na Szczeliniec .  Mama stwierdziła, że po wczorajszej wycieczce jest zmęczona i zostawiliśmy ją w Sanatorium i na przechadzkę udaliśmy we dwójkę ( Wojtek z Tatą ). Spacer po górach to dla Wojtka najlepsza rehabilitacja.

18.05.2015

Zadzwoniliśmy dzisiaj do Pani Hematolog z prośbą o sprawdzenie wyniku ostatnich badań markera nowotworowego – NSE. Pani doktor powiedziała, że się zorientuje w temacie i poprosiła nas o telefon w dniu jutrzejszym.
Wynik 25,13 nie jest najlepiej ale miał już w tym roku wyższy. Na razie wg Lekarza nie ma powodów do paniki.

16-17.05.2015

16.05.2015 – Pogoda nam dzisiaj dopisała zwłaszcza w kontekście zaplanowanej na dzisiaj wizyty w ZOO – Karlowy Dwór. W zasadzie cały dzień spędziliśmy na spacerowaniu pośród „dzikiej” przyrody.

17.05.2015 – po wczorajszych wojażach dzisiaj ogarnęło nas lenistwo, ale nie przesiedzieliśmy całego dnia w Sanatorium. Wybraliśmy się na spacer po Kudowie. Oczywiście obowiązkowo, jak to Wojtuś mówi, musieliśmy zaliczyć lody i ciacho.

9-10.05.2015

9.05.2015 – Pierwszy weekend po tygodniu zajęć nie rozpieszczał nas pogodą, ale żeby nie spędzić całego dnia w budynku Sanatorium wybraliśmy się na małą wycieczkę szlakiem na Białe Skały.

10.05.2015 – Pogoda nadal nie napawa optymizmem ale mimo wszystko wybraliśmy się na wycieczkę po Kudowie

5.05.2015

Rano Rycerzyk miał już pierwsze zabiegi, hydromasaż, grotę solną i gimnastykę przedszkolaka. Więc całe przedpołudnie miał wypełnione.
Po południu rozmawialiśmy z Panią Doktor na temat gimnastyki indywidualnej dla Wojtka. Pani Doktor przystała na nasze sugestie i dopisała Wojtkowi gimnastykę dwa razy w tygodniu. Dobrze że chociaż tyle. Poprzednim razem jak byliśmy to ta gimnastyka zdecydowanie poprawiła postawę Wojtka

4.05.2015

Od dzisiaj zaczynamy zabawę, rano lekarz hematolog. Badań krwi nie będzie miał robionych ze względu na to, że Rycerz miał niedawno robione badania w przychodni hematologicznej, dopiero na koniec turnusu będzie miał zrobione kontrolne badania krwi (23.05.2015).
Po południu była Pani Doktor Rehabilitacji, zbadała Wojtka i zleciła zajęcia grupowe, hydromasaż i grotę solną ale nie zaleciła gimnastyki indywidualnej. W zasadzie to dopiero później sprawdziliśmy co ma zalecone u Pań rehabilitantek. Jutro musimy poprosić Panią Doktor o dopisanie Wojtkowi gimnastyki indywidualnej.

1.05.2015

Jedziemy dzisiaj do sanatorium. Co prawda wiemy, że jakiekolwiek badania będą dopiero w poniedziałek ale jeżeli będzie ładna pogoda to pochodzimy po Kudowie.
W sanatorium nie wiele się zmieniło, chociaż przybyło kilka pokoi i nowy plac zabaw dla dzieci. Czekamy do poniedziałku na „przydział” zajęć.