3.12.2012

Rano Wojtek poszedł do żłobka. Ok. 11 odebrałem go i pojechaliśmy na kontrolę do Naszego Szpitala.

Poprosiłem Panią Doktor Aurelię Majcherek, która badała Wojtka w piątek. Zbadała Wojtka i powiedziała, że jego brzuszek się jej nie podoba i zabrała nas na badanie USG.Podczas badania okazało się, że obraz lewej nerki nie jest prawidłowy a w zasadzie nie było widać jej obrysów. Pani Doktor poprosiła o konsultację Panią Doktor Elżbietę Babicz-Noga, która przeprowadziła badanie sama i powiedziała, że musi przedzwonić. Nie zabrzmiało to optymistycznie . Wróciliśmy do pokoju zabiegowego i chwilę czekaliśmy na Panią Doktor. Gdy przyszła wypisała nam skierowanie na Oddział Onkologii i Hematologii w Chorzowie i powiedziała, że nasze przyjęcie jest uzgodnione z Panią Doktor Wieczorek ( jak się później okazało Panią Ordynator Oddziału).

W Chorzowie byliśmy ok 16. Faktycznie z przyjęciem na oddział nie było najmniejszego problemu. Pani Doktor Wieczorek miała akurat dyżur. Po przebrnięciu przez biurokrację ( ogólny wywiad i setki podpisów) poszliśmy na oddział. Panie pielęgniarki pokazały nam gdzie możemy się „rozgościć” i za chwilę podeszła do nas Pani Doktor. Zbadała Wojtka, wypytała co, kiedy, jak i dla czego. Zabrała sobie wszystkie najaktualniejsze wyniki badań, żeby zrobić sobie ksero i na spokojnie wszystko przeanalizować. Później poproszono nas na badanie USG. Pani Doktor była u nas jeszcze parę razy pytając o to i o tamto.

 

 

O Wojtek Orłowski

Neuroblastoma
Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.