13.04.2014

Dzisiaj wracamy na oddział. Na jutro mamy zaplanowany rezonans magnetyczny i prawdopodobnie będziemy mieli dobową zbiórkę moczu – badanie katecholamin dlatego też Rycerz nie mógł jeść przez ostatnie dni nic co zawierało by wanilię. Na oddziale luz, ale musieliśmy poczekać na salę ponieważ dopiero co zostało wyłączone naświetlanie sali ( lampy UV ) i musiało się przewietrzyć. Kiedy przyszła do nas Pani Doktor ( akurat miała dyżur Pani Doktor prowadząca Wojtka ) powiedziała, że na oddziale panuje rota-wirus. Najlepiej by było jakbyśmy nie wychodzili z sali i jutro po RM wracamy do domu :|. Wieczorem ok 21 poszliśmy z Wojtkiem do pokoju zabiegowego aby założyć wenflon. Rycerz szybko się zorientował o co chodzi i rączki schował za siebie. Wkłucie nie poszło tak sprawnie jak byśmy sobie życzyli, a zwłaszcza Rycerz nie był z tego zadowolony. Na lewej rączce w dwóch miejscach nie udało się wkłuć, dopiero na prawej poszło to zdecydowanie sprawniej. Rycerzyk powtarzał ” moja biedna raczka…”. Na szczęście nie wyrywał się tak jak poprzednio ale płacz i lament był …….. 🙁 .

O Wojtek Orłowski

Neuroblastoma
Tagi , , , .Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.